Pytacie w mailach gdzie się podziewam ?:)
No więc odpowiadam - przeważnie w mojej sypialnio - pracowni :)
Zawsze jak znikam na kilka dni to przeważnie oznacza ,że na stół wjechało decu....a w międzyczasie uszyły się kolejne lawendowe aniołki , które już zostały adoptowane i są w nowych domkach :)
Powstały też kolejne pachnące lawendą woreczki...
wkrótce pokażę moje zmagania z decu :)
a na poprawę humoru zostawiam kawał dnia :) :
Staruszek przychodzi do czarownika i prosi, żeby zdjął z niego klątwę, która wisi nad nim od 50 lat. Czarownik mówi:
- Żeby coś poradzić, muszę znać dokładną treść tej klątwy. Jak ona brzmiała?
- Jakoś tak: "I czynię was mężem i żoną".
Miłego dnia :)