wreszcie jest piękna pogoda a co za tym idzie...dużo pracy w ogrodzie :) przez te deszcze chwasty rosną w zastraszającym tempie :)
U nas jest duszno i burzowo ale kiedy wyjdę na taras tak pięknie pachnie sianem...sąsiad skosił łąkę i zapach jest oszałamiający :)
Za dużo teraz nie tworzę..jakoś czasu brak...miałam zwarcie instalacji elektrycznej i dwa dni bez prądu ...dach mi przecieka...ale to nic w porównaniu z problemami jakie mają powodzianie.
We wtorek przyjeżdża na dwa tygodnie mój kochany Dziadu :))) już nie możemy się z Krzysiem doczekać :)
Tymczasem powstała siostra bliźniaczka Malinki :) ale żeby nie była identyczna trochę się pobawiłam i zrobiłam guziczki i kwiatka na kapelusik na szydełku....
zrobiłam też prezent na imieniny dla przyjaciółki....
Pozdrawiam Was słonecznie z Chałupkowa i serdecznie dziękuję za każdy komentarz :)