Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w chałupce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w chałupce. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 kwietnia 2020

Dobry dzień....

dzisiaj miałam :)
Wybrałam się do ogrodniczego po flance, do weterynarza po środek na pchły dla kurek i ze zdziwieniem ale i zadowoleniem odkryłam,że moje ulubione "graty" są otwarte.
Nie zawsze trafiam tam coś co mnie zachwyci , przeważnie kupuje tam foteliki lub leżaki do ogrodu albo trampoliny dla dzieci :)
Dzisiaj trafiłam cudo . Uwielbiam obrazy haftowane krzyżykowo i od dawna szukałam czegoś z polnymi kwiatami .
A dzisiaj trafiłam dwa :)
Mniejszy już wisi w kuchni a duży jeszcze szuka sobie miejsca .
Upatrzyłam sobie też krzesła ale żeby je kupić muszę sprzedać te co mam teraz .Zmiany są potrzebne więc stół ,krzesła i ławeczka z kuchni idą szukać innych domków .

W południe zebrałam kolejną porcje mniszka. Taka korzyść z posiadania łąki w ogrodzie ,że nie muszę nigdzie jeździć ,zgodnie z zasadą : #zostańwdomu,#zostańwogrodzie
A na kolacje były bułeczki .
Zrobiłam tez lody lawendowe,Jutro sprawdzimy czy są zjadliwe :)




wtorek, 21 kwietnia 2020

codzienność ....

bynajmniej nie szara :)
Dzień na wsi wygląda inaczej niż w mieście . Mieszkałam kilka lat w dużym mieście i zawsze myślałam,że tam zostanę .Uciekłam tam z małego miasteczka bo takie miałam wtedy marzenie.Nigdy nie chciałam mieszkać na wsi.
Nigdy nie mów nigdy :)
Nie raz się o tym przekonałam.
Teraz za nic nie zamieniłabym mojej wsi na miasto .
Spokój , cisza,jeśli nie liczyć ptasich treli, piania koguta i poszczekiwania psa sąsiada .

Zakwitają już jabłonie... oby przymrozek nie zniszczył kwiatków jak w zeszłym roku bo znowu nie będzie owoców.Choć susza tez swoje robi.

Zbieram zioła, susze, przetwarzam , jutro chce nastawić ocet.Zobaczymy co mi wyjdzie bo pierwszy raz będę robić inny niż jabłkowy.Swoją drogą to wystarczy się rozejrzeć dookoła i zaczyna się dostrzegać ile cennych roślin dziko rosnących można wykorzystać z pożytkiem dla zdrowia.
Sama piekę chleb.Teraz w czasie kwarantanny to nawet przydatna umiejętność bo bardzo rzadko jeżdżę do sklepu.A chlebuś jest pyszny, najlepszy z powidłami lub z twarogiem,który robię z mleka od sąsiadowej krówki.

Pora spać bo jutro moc planów.
Mam cebulki lilii do wsadzenia , łąkę w donicach chce wysiać , paczki dla klientów spakować i pewnie jeszcze kilka innych rzeczy.
A lawenda pięknie rusza.....moja ulubiona: Elizabeth




wtorek, 3 stycznia 2017

słodko-gorzki ....

taki smak ma życie ...
oby ten nowy rok miał przewagę tego słodkiego :)

Najpierw trochę zaległości i tych fajnych zdarzeń :)
Przez cały listopad i połowę grudnia działo się działo :) Jak to każdego roku w tym okresie przedświątecznym .
Warsztaty, spotkania i radosne twórcze tworzenie :
pracownia pękała w szwach ....
były tez warsztaty wyjazdowe :
ogólnie było baaardzo twórczo i wesoło :)

W pracowni powstawały tez różności na prezenty :)

Ale najważniejsze chyba były warsztaty , które udało nam się poprowadzić w domach dziecka w Lesznie i Bodzewie .
Dzięki zebranym pieniążkom na aukcjach zakupiliśmy materiały na warsztaty i słodycze dla dzieci .
Atmosfera była gorąca, radosna i świąteczna .Tych emocji nie da się opisać słowami.
Dzieci przyjęły nas bardzo serdecznie a najlepszym podziękowaniem było pytanie : Pani Kingo a przyjedziecie jeszcze kiedyś ? .....pewnie, że przyjedziemy :)
to był cudny czas :)
Dziękuję wszystkim zaangażowanym w nasza akcję : tym którzy podarowali fanty i materiały, licytowali a także udostępniali > Dziękuję serdecznie .

Ale tak jak wspomniałam na początku : czasami bywa tez gorzko i smutno ...
Nasze święta nie były w tym roku wesołe
odeszła nasza Pandzia ...

trudno się z tym pogodzić ....strasznie nam jej brakuje ...


najlepszym lekarstwem na smutek jest chyba praca ...
więc oddalam się i postaram się w tym roku częściej pokazywać jej efekty :)

W Nowym Roku życzę Wam dużo zdrowia, szczęścia i radości na co dzień .

pozdrawiam lawendowo
Kinga

środa, 5 października 2016

złota jesień


Zaczęła się jesień ,której nikt z nas nie lubi ...zimna, wietrzna i deszczowa ...
Ale są na to sposoby , aby przetrwać :)
Ciepły piec, ziołowa herbatka, gorąca szarlotka (Pani Prezes jabłka faktycznie wyśmienite i nie omieszkam jeszcze się zjawić :)) , obowiązkowo świeca i dobre towarzystwo ....a jak jego brak to książka :)
W pracowni cały czas coś się dzieje , powstają zestawy upominkowe ,świece, mydełka ...
A jeśli chodzi o jesień to jest jeszcze inna , ta życiowa :)
Niedawno byłam z warsztatami w klubie seniora "Złota jesień " :)
było wesoło i przesympatycznie ...
I znowu zarzuciłam Was zdjęciami :)
to taki mój fotoblog :)

Powiem Wam tez ,że zgłębiam kolejną technikę , która mnie wciąga , która ciągnęła mnie od dawna i daje dużo możliwości :) Jeszcze sporo nauki przede mną ale już to kocham :)

A Wy co robicie w jesienne wieczory ?