Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 kwietnia 2020

niedzielnie....

choć niekoniecznie leniwie.
Wczoraj obiecująco się chmurzyło.Niestety pokropiło trochę rano i na tym koniec.Sobota minęła mi nawet nie wiem kiedy.Trochę sprzątałam, malowałam .Wpadła też koleżanka odebrać zamówiony towar i trochę mnie załamała .Podobno dyrektorzy szkół już zapowiedzieli nauczycielom,że do końca roku jest zakaz jakichkolwiek wycieczek a nawet wyjść na miasto .Dla mnie to zła informacja bo to oznacza ,że nie będę miała warsztatów z dziećmi. Liczyłam się z tym,że do końca lata tak może być ale miałam nadzieję chociaż na warsztaty bożonarodzeniowe.Niestety klops.Nudzić się nie będę bo planów i pracy w ogrodzie jest moc ale z czegoś trzeba żyć .
No nic, jakoś dam radę .Muszę.

Jakoś tak ostatnio się przestawiłam i mimo,że chodzę późno spać to wstaję po szóstej ! Nawet dzisiaj w niedzielę .Sama sobą jestem zdziwiona bo odkąd zachorowałam na hashimoto , to byłam śpiochem etatowym.Mogłam spać o każdej porze dnia i cała noc.Teraz śpię po 6-7 godzin i czasami w dzień utnę sobie drzemkę :)
Więc jak już wstałam tak rano to wzięłam się do pracy w kuchni :) Upiekłam ulubione syna cynamonki drożdżowe.Idealne do kawusi :)
Zagotowałam i rozlałam kolejną porcję syropu z mniszka .
A na obiad zrobiłam zupę szparagową :) Mniam :)

W ogrodzie pojawia się trochę kolorów...
i trochę kolorów rozwieszam, rozstawiam ...
Brakuje mi trochę czasu na ceramikę .Ale już niedługo,jeszcze tylko kilka rzeczy muszę zrobić i znowu zanurzę ręce w glinie :)Myślę tez o kameralnych,indywidualnych warsztatach ceramicznych w ogrodzie bo już koleżanki pytają .
Ale najbardziej teraz czekam na fiolet lawendy .....




czwartek, 23 kwietnia 2020

Dobry dzień....

dzisiaj miałam :)
Wybrałam się do ogrodniczego po flance, do weterynarza po środek na pchły dla kurek i ze zdziwieniem ale i zadowoleniem odkryłam,że moje ulubione "graty" są otwarte.
Nie zawsze trafiam tam coś co mnie zachwyci , przeważnie kupuje tam foteliki lub leżaki do ogrodu albo trampoliny dla dzieci :)
Dzisiaj trafiłam cudo . Uwielbiam obrazy haftowane krzyżykowo i od dawna szukałam czegoś z polnymi kwiatami .
A dzisiaj trafiłam dwa :)
Mniejszy już wisi w kuchni a duży jeszcze szuka sobie miejsca .
Upatrzyłam sobie też krzesła ale żeby je kupić muszę sprzedać te co mam teraz .Zmiany są potrzebne więc stół ,krzesła i ławeczka z kuchni idą szukać innych domków .

W południe zebrałam kolejną porcje mniszka. Taka korzyść z posiadania łąki w ogrodzie ,że nie muszę nigdzie jeździć ,zgodnie z zasadą : #zostańwdomu,#zostańwogrodzie
A na kolacje były bułeczki .
Zrobiłam tez lody lawendowe,Jutro sprawdzimy czy są zjadliwe :)