sobota, 17 lipca 2010

chałupkowa Marynia i.... eko torba :)

Pogoda się nie zmienia...no może wiaterek jakby silniejszy...oby przywiał deszczowe chmurki :)
A jak pogoda u Was ?
Chyba po zimie stulecia mamy .... lato stulecia :)

Na przekór gorączce i duchocie na zmianę chodzę do basenu się ochłodzić i do maszyny szyć :)
Dziś powstała chałupkowa Marynia :) w kwiatowej sukienusi na szelkach i z chustką na głowie... Anielskie skrzydełka też są na szelkach ,żeby z anioła mogła się przemienić w zwykłą dziewczynkę :))





Wymodziłam też torbę ekologiczną na zakupy :)Pierwszą z serii zaplanowanych :)
Taką słodko - cukierkową...





Powiecie ,że biała niepraktyczna...nic bardziej mylnego...w środku jest szara i uszyłam jeszcze dno usztywniające.Ten biały materiał jest bardzo fajny jakościowo...na wierzchu bawełna z polyestrem a od środka to szare to acrylic .


Pozdrawiam wszystkich serdecznie znad szklanki lodowatej wody :)

ps. dziękuję za komentarze...i przypominam o moim candy :)

piątek, 16 lipca 2010

lato w pełni czyli.......żar z nieba :)

Witaj drogi gościu :)

Takie upały to zdecydowanie nie jest pogoda dla mnie.Brakuje mi już chłodnego wietrzyku .... no nie tak całkiem chodnego :) ale żeby było do 30 stopni to będzie ok.
Zobaczcie jak to jest....zimno - narzekamy,gorąco - też niedobrze.....zamiast cieszyć się tym co jest :)
Ale co mi tam upały ,pot cieknący po .... :) siadłam do maszyny....i tak powstał mój kolejny śpioszek anielski....który zasiądzie jako ekspozycja w pewnym sklepie z pościelami :)
mam nadzieję ,że się spodoba ....







Tęskniąc za szumem fal i morską bryzą uszyłam też konika morskiego i rozgwiazdę...
przy okazji...jeśli wybieracie się nad nasze polskie morze to polecam pensjonat w Ustroniu Morskim ,który prowadzi bardzo urocza Elka którą miałam przyjemność niedawno poznać .
http://ela-wczasy.net.pl/
można tam przenocować ,zjeść domowy obiadek a nawet czasami uraczyć się pysznym tortem upieczonym przez gospodynię :)

Każda osoba ,która powoła się na mojego bloga może spodziewać się rabatu :)




pozdrawiam wszystkich zaglądających i bardzo serdecznie dziękuję za komentarze :)

wtorek, 13 lipca 2010

witamy w naszej bajce.....

Jeszcze wiosną mój Małż osobisty przywiózł mi dość sporo gałęzi z których miałam robić wianki....ale nawiózł tego tyle ,że jeszcze mi zostało :)
Dziś korzystając z tego ,że pada deszcz (tak,tak u nas podało....ciepły letni deszcz :) wzięłam owe gałęzie i sekatorek na taras i uplotłam wianek :)
Wianek jak wianek ...trochę mu czegoś brakowało więc siadłam do maszyny i uszyłam...no zgadnijcie co ?.....znowu królika :)

ale podoba mi się :)








pozdrawiam wszystkich zaglądających i bardzo serdecznie dziękuję za komentarze :)

środa, 7 lipca 2010

kolorowo mi.....

Witam słonecznie :)

Jakoś ostatnio znowu tak mam ,że doba jakby mi się ....skurczyła ?
W głowie kłębią się pomysły a ręce tylko dwie :) Czuję dziwny ciąg do maszyny...:)


Jakiś tydzień temu koleżanka przywiozła mi kilka butelek ,doniczek z prośbą abym "coś z tym zrobiła "....no to zrobiłam ...kolorowo :)

Mam nadzieję,że będzie zadowolona ...:)

A oto co mi wyszło :

słonecznikowo....fiołkowo...








marynistycznie...





lawendowo...





a żeby nie było ,że nic nie szyję....to powołałam do życia stadko takich lnianych ptaszyn...:)




Pozdrawiam wszystkich zaglądających , dziękuję za komentarze i zachęcam do wzięcia udziału w moim candy:)

poniedziałek, 5 lipca 2010

w chałupce zamieszkały anioły :)





witajcie słonecznie :)
Dziś postanowiłam uszyć śpioszka...
Zrobiłam musterko ,uszyłam korpusik i wzięłam się za koszulinę ....ha ha w teorii wydawało się proste :)Ale dla osoby początkującej z maszyną ,takiej jak ja , nic nie jest oczywiste :) no bo kiedy wszyć rękawki a kiedy kołnierzyk ?
I właśnie wszywając kołnierzyk pomyślałam sobie o Darsi (z "kolorowego zacisza ")...jak Ona to robi ,że tak pięknie wychodzi....aż tu słyszę klakson samochodu przed domem...zdziwiona wychodzę bo nikogo się nie spodziewałam....a tu listonosz z paczką....no zgadnijcie od kogo ?....właśnie od Darsi !!!! , która przysłała mi paczkę w ramach zabawy "podaj dalej " ! Telepatia ?

A to już moja pierwsza śpioszka - ta daamm Honoratka :)





A oto te cuda ,które dostałam od Darsi :)
śpioszek zwany Darusiem (imię po Matce chrzestnej :))
woreczek na przydasie
koronki przydasiowe
cappucino ,które właśnie popijam :)
i śliczna kartka ...
Dario jesteś Wielka !!! DZIĘKUJĘ CI BARDZO :)




Daruś znalazł sobie miejsce w moim kąciku szyciowym....jako moja muza :)


Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i dziękuję za komentarze które dodają mi skrzydeł :)

niedziela, 4 lipca 2010

Agatka...

witajcie w upalny wieczór :)

Na dziś miałam ambitny plan....nic nie robić ,odpocząć...ale jakaś dziwna siła ciągnęła mnie do maszyny :)....no i uszyłam następną króliczkę.
Agatka jest króliczkiem grubaskiem ,ma 28 cm i jest idealna do przytulania przez jakieś małe rączki :)
Szyjąc ją zastanawiałam się dlaczego szyję tylko króliki ?....może dlatego ,że uwielbiam bajeczkę "Rodzina Rabatków " ?:) ...jeśli nie widziałyście to polecam :) jest to bajka o rodzinie króliczków o bardzo sympatycznych imionach ;Różyczka,Stokrotka ,Bratek,ciocia Cynia :)....nigdy nie mam dość oglądania ich perypetii :)

A oto i moja Agatka :)






A te zdjęcia znalazłam przypadkowo w telefonie....taka truskawka wyrosła mojemu Teściowi na krzaczku w zeszłym roku....aż szkoda było ją jeść więc najpierw ją obfociłam :)






Pozdrawiam wszystkich serdecznie z Chałupkowa i zachęcam do wzięcia udziału w moim wakacyjnym candy :)

piątek, 2 lipca 2010

kropeczki,krateczki i......trojaczki :)



Witam w ten upalny dzień :)




Generalnie nie lubię zimna....ale upału też :) Jakoś nie lubię się opalać i wylegiwać na słonku...może dlatego ,że jestem niskociśnieniowcem i przy takiej pogodzie często mdleję.
Dlatego też w dzień siedzę w domku...często przy maszynie słuchając radia ...a dopiero wieczorami przesiaduję na tarasie lub w ogródku.
Wczoraj i dziś powstały trojaczki - trzy urocze króliczki ,które mam nadzieję znajdą sobie jakiś przytulny domek :)

Przedstawiam Wam te oto pannice :



Krysia...(imię dostała po matce chrzestnej z "Galerii misz masz " która przysłała tkaninki na sukienki :)



Basia...



Gosia...




a Krzyś się moczy w basenie....:) to najlepsze zajęcie w taki upał :)





nasza ciężarna Pandzia wyleguje się w cieniu...



Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za przemiłe komentarze :)

wtorek, 29 czerwca 2010

wakacyjne candy :)

Ogłaszam wakacyjne candy :)

zasady takie jak zawsze :
zostaw komentarz pod postem ,jeśli masz bloga proszę o umieszczenie podlinkowanego obrazka na pasku bocznym , jeśli nie masz bloga - zostaw swój adres mailowy.

Do wygrania jest :
- wianek
- serwetka wykonana na szydełku
- cebrzyk drewniany ozdobiony metodą decoupage





Zapisy do 31 lipca , losowanie odbędzie się 1 sierpnia w urodzinki mojego synka :)
Dla osób które najczęściej zostawiają komentarze - wylosuję dodatkową nagrodę -niespodziankę :)

życzę udanej zabawy :)

Zosia...

W czwartek Krzyś idzie na urodzinki do swojej ulubionej koleżanki - Kasi ...i tak powstała Zosia ,która wkrótce stanie się jej własnością :)

Zosia lubi spacerki dlatego też ma torebeczkę i zadarty kapelusik zrobiony na szydełku.

Mam nadzieję ,że Kasi się spodoba :)






Pozdrawiam zaglądających z upalnego Chałupkowa :)

poniedziałek, 28 czerwca 2010

wracam :)

Wracam do świata blogowego....dwa tygodnie szybko minęły...Mężuś przyjechał i pojechał a ja wracam do maszyny i pędzla :)
Muszę nadrobić zaległości i zobaczyć co u Was nowego :)

A oto kilka zdjęć z miejsca ,które odwiedziliśmy :

Folwark Soplicowo...miejsce warte obejrzenia , ma niesamowity klimat...jakby czas zatrzymał się w miejscu....zresztą zobaczcie sami...












Za sprawą mieszkającego w Cichowie pana Marka Pinkowskiego, zajmującego się na co dzień tresurą zwierząt dla potrzeb filmu, wieś zyskała nie lada atrakcję turystyczną. Po zakończeniu zdjęć do filmu Pan Tadeusz w reżyserii Andrzeja Wajdy, w 1999 r. dekoracje z planu w Józefowie pod Warszawą trafiły właśnie do Cichowa, gdzie ponownie zostały złożone i przystosowane do zwiedzania. Tak więc w Wielkopolsce znalazła się namiastka dawnej litewskiej wsi. Folwark Soplicowo to drewniane budynki stajni, stodoły, lamusa, spichrza i kurnika, Zosiny ogródek i stary sad, porykujące krowy, szczypiące trawę koniki, dostojnie przechadzający się bocian i gdaczące kury. Trwają prace nad budową dworu Sopliców. Krzywińskie Towarzystwo Kulturalne, które zarządza filmowym skansenem w Cichowie, organizuje tu liczne wystawy i imprezy poświęcone życiu i twórczości Adama Mickiewicza. Wielkim powodzeniem cieszą się organizowane na przełomie czerwca i lipca Jarmarki Soplicowskie. Skansen w sezonie letnim można zwiedzać w godz. 10.00-17.00, w soboty i niedziele 12.00-18.00 (nieczynny w poniedziałki), w sezonie zimowym po umówieniu telefonicznym (065 517 71 77).

W 2007 r. Cichowo zyskało kolejną atrakcję. Ruszyła kolejka parkowa, kursująca na torze o najwęższym w Polsce rozstawie szyn - 240 mm ("zwykła" kolej ma prześwit 1435 mm, a wąskotorówki od 600 do 1000 mm). Pasażerowie siedzą w niewielkich wagonikach, maszynista zaś prowadzi maleńką lokomotywę, siedząc okrakiem na doczepionej platformie. Trasa przejazdu jest krótka, ale to niezwykłe rozwiązanie techniczne budzi wielkie zainteresowanie. Tor kolejki częściowo prowadzi przez tutejszy park, w którym wznosi się neobarokowy dwór z XIX w., obecnie siedziba ośrodka oazowego.


Pozdrawiam wszystkich słonecznie i dziękuję za każdy komentarz :)