Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z wizytą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z wizytą. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lipca 2016

lipiec słońcem się zaczyna :)

I oby już tak zostało ....
słonecznie , lekko wietrznie , cudnie....
Ubiegły tydzień był bardzo pracowity , choć i ten się taki zapowiada :)
W czwartek kilka moich przyjaciółek pomagało nam ciąć zniszczoną lawendę .
Ciocia zrobiła nam podlaską babkę ziemniaczaną , Hana nagotowała nam pysznej zupy , ja upiekłam ciasto i cały dzień byliśmy w polu :)
O ile dziewczyny się wymieniały to ja z Krzysiem ścinaliśmy cały dzień ....wieczorem ledwo żyliśmy :)
W piątek były kolejne wiankowe warsztaty a sobota to już wyścig z czasem aby jak najwięcej zrobić . Ale udało się naprawić powalony wichurą płot i kilka innych rzeczy .
Nieoceniona znowu okazała się pomoc rodziny .
Teraz pogoda dopisuje i mam nadzieje ,że tak już zostanie ...

Krzyś lubi wypoczywać z Pandzią na trawce, wpatrując się w niebo ...
po ciężkiej pracy należy mu się :)
A dzisiaj w ramach małego oderwania byliśmy z krótką wizyta u naszej blogowej sąsiadki : pewnej Pani Prezes :)
Ciekawe czy ktoś zgadnie u kogo ? :)

Pozdrawiam lawendowo wszystkich odwiedzających i zapraszam na lawendowe candy o TU
Kinga


poniedziałek, 24 sierpnia 2015

słodkie maliny i świeto plonu

Kończą się powoli wakacje i zbliża się jesień.
W tym roku mam wrażenie jakoś wcześniej . W lesie pod nogami szeleszczą liście a na drzewach robi się kolorowo :) nasza polska złota jesień :)

A w ogrodzie sezon malinowy w pełni , choć maliny mniejsze niż w poprzednich latach - przez suszę niestety kilka krzaków zmarniało .
Zbieram to co można i zamykam w słoikach i butelkach : przygotowuję soki , dżemy i naleweczki aby zimą przypomnieć sobie zapach lata :)

Koniec wakacji kojarzy mi się także z dożynkami i festynami .
W ubiegły weekend miałam przyjemność gościć z lawendą na kolejnej takiej imprezie :)
Pogoda dopisała , było tłumnie , gwarno i wesoło .
Z każdej takiej imprezy wracam bogatsza o nowe doświadczenia i nowe znajomości , które niejednokrotnie owocują potem długoletnią znajomością a czasami nawet przyjaźnią :)


Lawendowe stoisko tym razem dzieliłam z Haną , która wystawiła swoje piękne pastele - niestety moja faworytkę - czyli lawendę - ktoś mi wykupił pod nosem :) ale artystka obiecała ,że mi namaluje duplikat :)

a to kilka zdjęć straganiku

a to inne stoiska

były tez występy muzyczne i kabaretowe :)
dwa Krzysztofy :) ten jeden to mój syn :)widać który - bo lawendowy :)

dziś poniedziałek - cały tydzień wypełniony zajęciami :)
a w niedzielę .....poznam kolejną blogową koleżankę :) która co prawda już nie pisze bloga ale od kilku lat jesteśmy w stałym kontakcie - teraz przyszedł wreszcie czas na spotkanie w realu :)

pozdrawiam lawendowo
Kinga

środa, 19 sierpnia 2015

wizyta w kurniku i wyniki candy

Jak to się dziwnie życie toczy .
Wierzycie w przypadki ? zrządzenia losu i znaki ?
Ja całkiem przypadkiem i szczęśliwym zrządzeniem losu poznałam "pokrewną duszę " jakby powiedziała Ania z Zielonego Wzgórza :)
Tak naprawdę to Ona znalazła mnie :) - przypadkiem :) a dzisiaj byłam z wizytą u
Dzikiej kury w pastelowym kurniku
Okazało się ,że mieszkamy całkiem blisko siebie (ok 5 km) więc można by rzec ,że rzut beretem :)A odnalazłyśmy się dzięki blogowemu światu :)
Powiedzcie sami - czy ten świat nie jest mały ?:)

Fajnie jest spotkać się z osobą , którą fascynują te same tematy , która patrzy na świat podobnie jak ja i ma poczucie humoru :)
Hana i jej Mąż są wspaniałymi otwartymi ludźmi , którzy stworzyli swój mały raj na ziemi , swoja oazę z dala od miejskiego gwaru i ciągłego pospiechu .
Siedząc na wiklinowym fotelu z kubkiem kawy w ręku zapomniałam o upływającym czasie :)

zdjęcia nie oddają całego uroku ogrodu i obejścia
a po włościach oprowadzał mnie pies Frodo :)

zachwycał mnie tam każdy szczegół ...

Hana z Mężem stworzyli naprawdę niepowtarzalne miejsce z którego nie chce się odchodzić :)
Dom ma to coś ...ma duszę ...jak każdy przedmiot w nim umieszczony...
patrząc teraz na zdjęcia uświadomiłam sobie ,że mało zdjęć kur zrobiłam w tym pastelowym kurniku :) ale to wina baterii ,która mi siadła - jeszcze to nadrobię :)

Wszystko co dobre szybko się kończy i choć nie mogliśmy się nagadać to czas był wracać do domu .Mam jednak wrażenie ,że wizyt będzie więcej :)
Hana obawiam się ,że teraz się mnie nie pozbędziesz :) poproszę jakąś grzędę w Twoim kurniku - najlepiej lawendową :)

Na sam koniec proszę Was o udostępnianie i pomoc w zbieraniu pieniędzy na operacje serduszka dla małej Lilki - wiadomość na pasku bocznym !
Będę wdzięczna za każdą pomoc !!!

No i wyniki lawendowego candy :)
lawendowe upominki otrzymują :
Biebrzmilska Kraina i
Ninka
Dziewczyny proszę o kontakt i podanie adresu do wysyłki na maila
gina227@wp.pl

wszystkiego lawendowego
Kinga