poniedziałek, 11 lipca 2016

jak u Babci :)

Macie tak czasami ,że zapach , smak przywołują wspomnienia ?
Pewnie ,że tak :) każdy tak ma :)
Jakoś tak wakacje kojarzą się nam z pobytem u babci ....może na wsi ?
Moja babcia co prawda nie mieszkała na wsi , tylko ulicę dalej :) ale do dziś pamiętam jak chodziłam " na wakacje" , pamiętam wykrochmaloną pościel , pachnącą świeżością i letnim powietrzem , pamiętam kwiaty z babcinego ogródka i smaki , które do mnie wracają i które lubię przywoływać mojemu synowi .
Jednym z takich smaków był ser smażony :) znacie ?
Uwielbiałam go , z koperkiem, jajeczkiem , jeszcze ciepły i roztapiający masełko , oblepiający usta :) Mniam :)
I w sobotę udało mi się kupić na ryneczku biały ser do smażenia.
Wczoraj go pokruszyłam i posypałam sodą .....
i dzisiaj jedliśmy z synem królewską kolację :)
A w tak zwanym "międzyczasie" , między nalewkami, syropami , wiankami i mydełkami lawendowymi ....
toczy się normalne życie ....sprzątanie, pranie , gotowanie i robienie zapasów na zimę :)

lawendowo tez jest ....jak to u mnie :)
A w niedziele będzie można mnie spotkać w Muzeum powozów Galowice koło Wrocławia :)
zapraszam wszystkich sympatyków ziół i lawendy :)

pozdrawiam lawendowo
Kinga

28 komentarzy:

  1. Nigdy takiego dania nie jadłam!
    Lawenda cudowna! Lawendowe pole - marzenie.
    Ależ musi pachnieć u Ciebie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pachnie aż nadto :)
      czasami az głowa boli :)
      nawet ładne zapachy w nadmiarze nie sa wskazane :)

      Usuń
  2. oj pamietamten smak ,ale nie czekasz aż zgliwieje ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie zgliwiał
      byłam w szoku jak szybko :)

      pycha był :)

      Usuń
    2. Dziewczyny! O co chodzi - co to znaczy zgliwieje? Ta soda ma mu pomóc zgliwieć? Avrea, proszę podaj dokładny przepis na ten ser.
      :)

      Usuń
    3. Gliwiec znaczy gnic ,że tak tonazwe,bierzesz ser biały odstawiasz w cieple miejsce żeby zgliwiał czyli zrobił się taki żółty i śmierdzący jak juz sie taki zrobi przesmazasz na patelni najczęściej dodajac kminek i do miseczki prezkladasz a najlepiej jak nie zjesz od razu to do sloiczka,śmierdzi, ale jest pyszny ,ja go jadalam najczęściej u cioci na wakacjach , choć mama często też robiła , to jest dobry sposób na zużycie nieświeżego serabiałego 😉

      Usuń
    4. tak, tylko teraz nie każdy biały ser zgliwiele ,
      mi udało się kupić na targu od pani, która go robi bo te sklepowe sery chyba mają w sobie chemię ? sama nie wiem

      Usuń
    5. Dziękuję za odpowiedź! Mam możliwość kupienia sera własnej roboty :) Spróbuję zrobić taki zgliwiały:), przesmazony. Ale jeszcze mam pytanie - Avrea, pisałaś, że posypałaś ser sodą. Dużo jej należy psypać? I ile ma taki posypany stać, zanim go przesmażę?

      Usuń
    6. Przepraszam, pokręciłam imiona. Oczywiście to Kinga pisała post.
      Sorry Kinga!!!

      Usuń
    7. ja nie sypie sodą , a jak na razie udało mi się z tych sklepowych serów białych robić ;)

      Usuń
  3. Ale przepysznie. Też tak mam, że wiele zapachów i smaków przywołuje cudowne wspomnienia!
    uściski wakacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak u Ciebie pięknie! Zostaję na dłużej :).
    Serek, pycha!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam :) rozgość się :)
      lawendowej herbatki wirtualnie sie napijemy :)

      Usuń
  5. Nigdy takie czegoś nie jadłam muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  6. Ośliniłam się. Mama też smażyła taki ser, a przedtem dochodził gdzieś w kącie i smierdział jak zaraza! Ale w smaku - poezja!

    OdpowiedzUsuń
  7. mój tez doszedł :) tzn zgliwiał :)
    i śmierdział a jakże :)

    no i pyszny był ....i już wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwszy raz s łysze o takim serze, zaintrygowałaś mnie! Lawenda świetna jest, przepiękne są te Twoje kwiatostany! a ja zbiory malutkie mam, ale na kilka ozdóbek starczyło, no i na ciasteczka lawendowe, które dziś piekłam, pychotka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego serka to nie znam, ale mnie zaciekawił:) Lawenda cudowna, wiadomo:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje smakowe wakacyjne wspomnienia to jajecznica na świeżych skwareczkach zrobiona z jajek przyniesionych prosto z kurnika i świeży, pieczony przez ciocie chleb z gęstą kwaśną śmietaną. A takiego serka nigdy nie jadłam, choć o nim słyszałam.
    Czytałam w Kurniku, że deszcz zniszczył Ci nie zerwaną lawendę. Szkoda. Mam nadzieję, że drugie kwitnienie przebiegnie w bardziej sprzyjających warunkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczytałam w Kurniku (komentarz pisałam przed południem, teraz jest prawie piętnasta), współczuję Ci bardzo. Trzymaj się!

      Usuń
    2. dziękuję :)
      powoli mnie siły opuszczają ale jakoś jeszcze się trzymam
      jak to mówią : co nas nie zabije to nas wzmocni :)

      Usuń
  11. Zapachniało sielsko anielsko...zazdroszczę Ci bardzo ,tych cudnych okoliczności przyrody ! :)
    Serek wygląda na pyszni...jeszcze nie miałam okazji spróbować :)
    Uściski ślę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęciach staram sie pokazać te lepsze chwile bo pogoda niestety nas nie rozpieszcza w tym roku ...

      Usuń
  12. W moich stronach nie było takiej potrawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na Wielkopolsce znany i lubiany :) no i na śląsku ,ale nie wiem czy wszyscy go znają

      Usuń

dziękuję za odwiedziny i zostawione słowo :)